W skrócie
- Offset to druk pośredni – obraz wędruje z aluminiowej płyty na gumowy obciąg, a dopiero z niego na papier. Stąd nazwa – offset znaczy odbicie.
- Formą drukową jest płyta naświetlana w urządzeniu CtP – po jednej na każdy kolor.
- Sercem procesu jest równowaga wody i farby – miejsca drukujące płyty przyjmują farbę, niedrukujące wodę.
- Przed drukiem maszyna przechodzi tzw. narząd, który kosztuje tyle samo przy każdym nakładzie – dlatego offset ma próg opłacalności od 200–300 arkuszy.
- W trakcie druku kolor mierzy spektrofotometr – w maszynie B1 automatycznie koryguje nastawy nafarbiania utrzymując odchylenie koloru poniżej deltaE 5.
Offset drukuje większość opakowań, katalogów i kalendarzy na świecie, a mimo to jego zasada pozostaje dla zamawiających czarną skrzynką. A właśnie zasada działania tłumaczy dwie rzeczy widoczne w każdej wycenie – narząd i powtarzalność koloru.
Zasada offsetu – druk pośredni
Wbrew intuicji forma drukowa nigdy nie dotyka papieru. Obraz przechodzi z aluminiowej płyty na cylinder z gumowym obciągiem, a dopiero z niego jest odbity (stąd nazwa) na arkusz. To pośrednictwo chroni delikatną płytę i pozwala drukować na różnych fakturach podłoża, bo elastyczna guma dociska farbę równomiernie.
Drugi filar to budowa płyty. Jej powierzchnia (po przygotowaniu) ma strefy drukujące, które przyciągają tłustą farbę, i niedrukujące, które przyciągają wodę – a woda i farba się nie mieszają. W każdym obrocie cylindra płyta jest najpierw zwilżana, potem farbiona. Farba przylega tylko tam, gdzie ma powstać obraz. Ta prosta fizyka pracuje w maszynie kilkanaście tysięcy razy na godzinę.
Krok 1 – z pliku na płytę
Droga zlecenia zaczyna się w naświetlarce CtP. Nazwa to angielski skrót, po polsku komputer na płytę. U nas robi to Agfa Avalon N8, która przenosi obraz z pliku produkcyjnego wprost na aluminiową płytę – po jednej dla każdego koloru. Standardowe zlecenie CMYK potrzebuje czterech płyt. Kolory dodatkowe Pantone i lakier dokładają kolejne.
Uwaga językowa – w wyszukiwarce częściej pada słowo „matryca”, w branży mówi się „płyta drukowa”. To ta sama forma – z obrazem jednego koloru.
Krok 2 – narząd
Zanim maszyna wydrukuje pierwszy dobry arkusz, drukarz zakłada płyty na cylindry, ustawia podawanie farby i wody oraz pasuje kolory względem siebie. To narząd – etap, który trwa i kosztuje tyle samo niezależnie od tego, czy potem wydrukujemy trzysta arkuszy, czy trzydzieści tysięcy.
Właśnie z narządu bierze się ekonomia offsetu. Koszt przygotowania rozkłada się na nakład, więc każda kolejna sztuka jest tańsza. Stąd nasz próg opłacalności od 200–300 arkuszy – poniżej niego korzystniej wypada druk cyfrowy, a to główna oś wyboru między offsetem a cyfrą.
Krok 3 – druk pod kontrolą
Gdy maszyna rusza, zaczyna się pilnowanie koloru – zawsze pomiarem. W maszynie B1 spektrofotometr wbudowany w pulpit mierzy barwy na arkuszach, porównuje je z wzorcem i koryguje podawanie farby w locie. W maszynie B2 ten sam pomiar wykonuje drukarz spektrofotometrem ręcznym i sam prowadzi kolor. Miarą jest delta E – odchylenie utrzymujemy poniżej 5, w pracy według normy ISO 12647-2. Efekt praktyczny jest taki, że tysięczny arkusz wygląda jak pierwszy, a wznowienie nakładu jak poprzednia partia.
Co dalej z arkuszem
Zadrukowany arkusz w maszynie konwencjonalnej trafia na stos i schnie. W wariancie UV LED farbę utwardza wiązka światła UV emitowana przez diody natychmiast i arkusz od razu idzie dalej. A dalej zaczyna się właściwa produkcja opakowania krok po kroku – uszlachetnienia, sztancowanie, klejenie.
Podsumowanie
Druk offsetowy to pośrednie przeniesienie obrazu – płyta CtP, gumowy obciąg, arkusz – napędzane równowagą wody i farby. Z procesu wynikają obie cechy, które zamawiający zna z praktyki – próg opłacalności (narząd rozkładany na nakład, od 200–300 arkuszy) i powtarzalność koloru (pomiar spektrofotometryczny zamiast oceny wzrokowej, odchylenie poniżej deltaE 5). Wybór między offsetem a cyfrą zaczyna się od porównania nakładu.
Najczęstsze pytania
Dlaczego druk nazywa się offsetowy?
Od pośredniego przeniesienia obrazu – z płyty na gumowy obciąg i dopiero z niego na papier. Angielskie offset znaczy odbicie. Forma drukowa nigdy nie dotyka arkusza. Pośrednictwo gumy chroni delikatną płytę i pozwala drukować na podłożach o różnej fakturze, bo elastyczny obciąg dociska farbę równomiernie. Dzięki temu jedna płyta obsługuje cały nakład, a druk zachowuje ostrość również na chropowatych podłożach.
Co to jest matryca w druku offsetowym?
Potoczna nazwa płyty drukowej – aluminiowej formy z obrazem jednego koloru, naświetlanej w urządzeniu CtP. W branży mówi się „płyta”, ale oba słowa opisują to samo. Płyta powstaje w naświetlarce CtP, która przenosi obraz z pliku produkcyjnego wprost na aluminium. Na jej powierzchni jedne strefy przyjmują tłustą farbę, a drugie wodę, i z tej różnicy bierze się cały obraz.
Ile płyt potrzeba do jednego zlecenia?
Po jednej na każdy kolor – standardowo cztery dla CMYK. Kolory dodatkowe Pantone i lakier dokładają kolejne płyty, co uwzględnia wycena. Każda płyta niesie obraz jednego koloru i musi zostać naświetlona osobno w urządzeniu CtP. Liczba płyt wpływa również na czas narządu, bo drukarz zakłada je na cylindry i pasuje względem siebie.
Skąd pewność, że kolory będą powtarzalne?
Z systemu pomiaru – kolor mierzy spektrofotometr, w maszynie B1 wbudowany w pulpit i skanujący kostki pomiarowe, przy maszynie B2 w rękach drukarza. Odchylenie utrzymywane jest poniżej deltaE 5, przez cały nakład i między wznowieniami. Pracujemy według normy ISO 12647-2. Sama norma jest opisem warunków pracy, a nie certyfikatem, więc o zgodności rozstrzyga pomiar na maszynie.